Kard.Henryk Gulbinowicz w dniu 17 października skończy 95 lat

Arcybiskup senior naszej archidiecezji kard. Henryk Gulbinowicz w dniu 17  października (środa) skończy 95 lat.

Jak informuje Kuria Metropolitalna Wrocławska 18 października (czwartek) o 18.00 w Hali Stulecia odbędzie się koncert z okazji 95. urodzin kard. Gulbinowicza.

Koncert ma charakter otwarty, ale aby wziąć w nim udział trzeba w swojej parafii pobrać bezpłatną wejściówkę. Bilety będą dostępne w kolejną niedzielę (14 października).

Msza św. w intencji kard. Henryka Gulbinowicza odbędzie się 10 listopada (sobota) o 11.00 w katedrze wrocławskiej.

Cóż więc mamy czynić? – ciągle aktualne pytanie

                                    

Do napisania tego tekstu zainspirowały mnie obchodzone w Kościele dwie uroczystości: uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela (24.06) i uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła (29.06). Każdy z nich otrzymał od Boga misję w stosunku do ludu żyjącego w okresie ich życia.

W tym miejscu chcę przypomnieć w wielkim skrócie, że po grzechu pierworodnym natura człowieka została skażona – jego wola stała się
bardziej skłonna do zła. Ale Bóg dał obietnicę człowiekowi, że poprzez narodziny Swego Syna, przywróci człowiekowi pierwotną jego naturę tj. życia na obraz i podobieństwo Boże. Czytaj dalej Cóż więc mamy czynić? – ciągle aktualne pytanie

Pięć lat posługi abp. Józefa Kupnego w archidiecezji wrocławskiej.

 

Każdy jubileusz jest okazją do zatrzymania się i spojrzenia w przeszłość. Kiedy mija pięć lat od ingresu abpa Józefa Kupnego do katedry wrocławskiej wracają moje wspomnienia, kiedy jako uczestnik Drogi Neokatechumenalnej archidiecezji wrocławskiej wraz z wieloma braćmi tej formacji Kościoła katolickiego witaliśmy arcybiskupa na placu przed katedrą. Była wielka radość i owacjom nie było końca. Pamiętam smak śląskiego „kołocza”*), którym częstował wszystkich zebranych nowy metropolita wrocławski. Tm większa radość budziła się we mnie, gdyż abp Józef pochodzi z Górnego Śląska, konkretnie z okolic Piekar Śląskich. Ja osobiście całe moje dorosłe życie zawodowe przeżyłem wraz z moją najbliższą rodziną także na Górnym Śląsku mieszkając i pracując w Wodzisławiu Śl.

Ucieszył mnie również wówczas fakt, że pełniliśmy służbę wojskową w tej samej jednostce wojskowej w Brzegu – wojska inżynieryjne (saperzy). On powołany do wojska w roku 1975, gdy był w seminarium duchownym. Ja natomiast wcześniej, w roku 1968 podczas studiowania na Politechnice Wrocławskiej.

I tu kilka słów o naszym lokalnym pasterzu. Nominacja papieża Franciszka dla bp. Józefa Kupnego na arcybiskupa metropolitę wrocławskiego została ogłoszona 18 maja 2013 r. Ingres do katedry wrocławskiej – 16 czerwca 2013 r. a w dniu 29 czerwca 2013 r. w Bazylice św. Piotra w Rzymie otrzymał z rąk papieża Franciszka paliusz arcybiskupi. Jako rządca archidiecezji wrocławskiej abp Józef jest Wielkim Kanclerzem Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. W swej pracy arcypasterskiej położył szczególny akcent na duszpasterstwo młodzieży akademickiej oraz na sprawy społeczne, wśród których leży mu na sercu sprawa Caritasu oraz los ludzi biednych duchowo i materialnie.

Cieszmy się z jubileuszu arcybiskupa Józefa Kupnego, któremu życzę pomyślności na tym  urzędzie. Niech jego duszpasterzowanie przyczynia się do tego, abyśmy wzrastali w naszym człowieczeństwie i stawali się ludźmi pełnymi, wolnymi, z inicjatywą, z obowiązkami i prawami złączonymi ze Stwórcą i ze stworzonym światem, złączonymi z Odkupicielem Jezusem Chrystusem i Jego prawem, złączonymi z Duchem Świętym i Jego łaską. Zachęcam do szczerej modlitwy o błogosławieństwo Boże dla naszego pasterza na czas posługiwania w naszej wrocławskiej wspólnocie wiernych.

Zbigniew Stachurski

UWAGA!

Dnia 16 czerwca 2018 o godz. 11.00 Ksiądz Arcybiskup Metropolita przewodniczył w Katedrze Wrocławskiej koncelebrowanej Mszy Świętej, w ramach której razem z Ludem Bożym zgromadzonym przy ołtarzu Pańskim, dziękował Bogu Wszechmogącemu za wszelkie dobro, jakie w czasie Jego dotychczasowej posługi pasterskiej stało się udziałem Kościoła Świętego w naszej Archidiecezji; prosił też o dalszą opiekę, by dobry Bóg wspierał swoją łaską Jego inicjatywy i przedsięwzięcia podejmowane w trosce o zbawienie powierzonych sobie wiernych.

______________

*) kołocz śląski – nazwa zwyczajowa ciasta popularnego na  Górnym Śląsku

Komunikat

dotyczący IX Ogólnopolskiej Pielgrzymki nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej do Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu w sobotę 16 czerwca 2018 rok
1. Zgodnie z kalendarium spotkań formacyjnych w roku 2017/2018 Ogólnopolska Pielgrzymka nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej odbędzie się w dniu 16 czerwca 2018. Spotykamy się w Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego, Święty Krzyż 1, 26-004 Bieliny.
2. Uwaga – nie będzie możliwości zaparkowania przed Sanktuarium.
Najbliższe parkingi znajdują się w miejscowości Huta Szklana – około 2 km przed Sanktuarium od Strony Kielc. Będzie możliwość wjazdu pod Sanktuarium odpowiednio oznaczonymi autokarami lub busami w celu dowozu pasażerów, jednak także  autokary będą parkowały w Hucie Szklanej.
3. Szczegółowy program dnia skupienia przedstawia się następująco:
10.00   Recepcja
11.00 Zawiązanie wspólnoty i prezentacja sanktuarium
11.30 Konferencja
12.30 Posiłek
14.00 Nabożeństwo czerwcowe i adoracja Najświętszego Sakramentu wraz z okazją do skorzystania ze spowiedzi
15.00 Eucharystia
16.30 Rozesłanie (godzina orientacyjna)
4. Pielgrzymki są pielgrzymkami rodzinnymi. Dlatego w pielgrzymce mile są widziani członkowie rodzin nadzwyczajnych szafarzy.
5. Wzorem lat ubiegłych zabieramy alby i plakietki – alby ubieramy na Mszę świętą.
6. Ze względu na wielkość bazyliki możemy nie zmieścić się w jej murach – zatem trzeba być przygotowanym na pozostanie na zewnątrz (trzeba być gotowym na warunki polowe).
7. Nie organizuje się wyjazdu zbiorowego z Wrocławia – można organizować wyjazdy indywidualne!

Czy wiesz, że zostałeś powołany do świętości?

Tak niedawno (19.03.2018) ukazała się adhortacja apostolska Ojca Świętego Franciszka „Gaudete et exsultate” („Cieszcie się i radujcie”).Tytuł adhortacji to słowa Jezusa, którymi się zwraca do nas (Mt5,12). Ten, kto się cieszy i raduje jest człowiekiem szczęśliwym a życie szczęśliwe to życie prawdziwe. Takie życie oferuje nam Stwórca, ponieważ po to zostaliśmy przez Niego stworzeni. Bóg chce, abyśmy byli świętymi. Jednak w dzisiejszym świecie określenie „święty” odbierane jest negatywnie –  bo jak zareagujesz, gdy ktoś nazwie cię świętym? Często słyszę kpiące wołanie (nawet od najbliższych) „Nie bądź takim świętym!” lub „O jaki święty!”. Zwracają się tak do mnie, gdy widzą, jak próbuję żyć tak, jak oczekuje ode mnie sam Jezus. A On nie oczekuje ode mnie, że zadowolę się życiem przeciętnym, rozwodnionym, pustym, bez celu i jakiegokolwiek sensu.

Wielokrotnie słyszałem, że chrześcijanin to człowiek, który przyjął sakrament chrztu i ma świadomość, że stał się „nowym stworzeniem” posiadającym Ducha Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Takiego człowieka w pierwszych wiekach chrześcijaństwa nazywano świętym*). Co przeszkadza mi dzisiaj być pozytywnie nastawionym do kogoś, kto nazwie mnie świętym? Może nie spełniam w ich mniemaniu kryteriów świętości? A jakie to kryteria?  Są nimi miłość w wymiarze krzyża i życie wspólnotowe. Miłość do nieprzyjaciół, miłość, która kosztuje nawet życie oraz jedność, do której zachęcał sam Jezus w modlitwie podczas ostatniej wieczerzy.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nikt z ochrzczonych nie wstydził się życia w miłości i jedności. Inni widząc ich, zastanawiali się mówiąc: “Zobaczcie jak oni się miłują” i sami często szukali drogi do życia we wspólnocie świętych. Taką wspólnotą była ówczesna gmina – odpowiednik dzisiejszej parafii. Ten sposób życia chrześcijan miał również przeciwników. Nie byli głaskani przez władze cywilne. Wielokrotnie znosili prześladowania a nawet ponosili śmierć męczeńską. Mimo tego Kościół rozwijał się. Działo się tak, gdyż każdy, kto zapragnął zostać świętym (chrześcijaninem) i żyć we wspólnocie (w Kościele) musiał przeżyć czas “próby” we wspólnocie chrześcijańskiej. Uczestniczył w cotygodniowych zgromadzeniach, słuchał Słowa Bożego. Nie mógł natomiast uczestniczyć w pełni w Eucharystii – wychodził ze zgromadzenia po liturgii Słowa. Był to dla niego czas dochodzenia do zdolności życia wiarą w codziennych trudach bytowania. Wspólnota pomagała kandydatowi dojść do wiary żywej, dojść do życia wiarą. Uwieńczeniem tego czasu był przyjęty przez niego chrzest święty. Chrzest powodował, że “umierał stary człowiek” i „rodził się nowy”, zdolny do życia według Ducha Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Rodził się święty nazwany później chrześcijaninem. Unikał on zajęć i działań niezgodnych z nauką Jezusa Chrystusa a jego życie było odzwierciedleniem wiary. Z biegiem czasu zaczął się proces zanikania życia wg kryteriów wiary chrześcijańskiej. Przyczyn było wiele – rewolucja francuska, rewolucja komunistyczna a dzisiaj jest tak mocno odczuwalny, lansowany przez ośrodki wrogie Kościołowi – liberalizm i relatywizm moralny. W obliczu propagowania nowoczesnego stylu życia społecznego wielu ochrzczonych zaczęło odczuwać, że bycie chrześcijaninem (świętym) jest wstydliwe i niemodne. Stopniowo znaki wiary dawane przez ludzi ochrzczonych były mało czytelne. Następował rozdźwięk między życiem a wiarą. Wiele parafii zaczęto traktować jak instytucje świadczące usługi religijne.

Ale Duch Święty był zawsze w Kościele i nadal w Nim żyje. On to daje nowe impulsy w środowiska dzisiejszych katolików. Jednym z takich impulsów jest wspomniana na wstępie adhortacja papieża Franciszka, w której przekonuje, że każdy jest powołany do świętości. Ukazuje cechy świętości człowieka, który przyjął łaskę wiary. Są nimi:1) stała koncentracja na Bogu i mocne trwanie w Tym, który kocha i wspiera; 2) radość i dobry nastrój (humor) tego, który doświadczył spotkania z Panem; 3) śmiałość i zapał ewangelizacyjny pozostawiający ślad na tym świecie; 4) trwanie we wspólnocie wiernych; 5) otwartość na transcendencję wyrażająca się w modlitwie i adoracji. Te cechy pozwalają ocenić moją świętość.

Adhortacja jest więc na ten czas ogromnym wsparciem dla wszystkich, którzy odkryli na nowo wartości płynące z otrzymanego niegdyś w dzieciństwie sakramentu chrztu św. Daje ona odwagę pozytywnej oceny siebie jako potencjalnego świętego. Jednocześnie mówi mi o potrzebie okazywania siły w opieraniu się pokusom diabła oraz o potrzebie głoszenia Dobrej Nowiny innym. Przypomina, że życie chrześcijanina jest ciągłą walką a pomocą w tej walce zawsze będzie Słowo Boże i liturgia sprawowana we wspólnocie wiernych.

Zbigniew Stachurski

_________________________

*) Termin „święty” w pierwotnej wspólnocie stał się powszechnym określeniem chrześcijan najpierw w Palestynie (Dz9,13.32.41; Rz15,26.31; 1Kor16,1.15) a później we wszystkich Kościołach (Rz8,27; 12,13; 16,2.15; 1Kor6,1; 14,33; 2Kor13,12; Ef1,15; 3,18, 4,12; 6,18; Flp4,21n;) – na podstawie przypisów z Biblii Jerozolimskiej wyd. Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2

 

Kerygmat, katechumenat i chrzest a obraz osoby Matki Bożej

Zbliża się maj. Miesiąc w szczególny sposób poświęcony Matce Bożej. Będziemy świadkami lub sami uczestniczyć będziemy w modlitwie do Stwórcy za pośrednictwem Maryi na pięknych nabożeństwach majowych. Odmawianie w kościołach a także przy przydrożnych kapliczkach Litanii Loretańskiej w maju to piękna tradycja polskiego Kościoła i świadczy o pobożności wiernych wynikającej głównie z religijności naturalnej człowieka. My jako dzisiejsi chrześcijanie jesteśmy ciągle w większości na etapie wiary takiej, jaką przyjęliśmy w dzieciństwie. Wiara dziecinna w nas dorosłych sprawia, że często w sytuacjach życiowo trudnych opuszczamy Kościół i szukamy już rozwiązania swoich problemów u psychiatry, u lekarza i w nauce. Człowiek, będący z natury religijny, słucha dziś mniej tego co Kościół głosi, gdyż funkcjonuje u niego następujący schemat: życie jest próbą, a Bóg jest sędzią, który na koniec osądzi w zależności od twoich uczynków, i albo pójdziesz do nieba, albo do piekła, w zależności od tego, czy zasługujesz na nagrodę czy karę.

Ale ten schemat funkcjonujący wśród większości ochrzczonych jest niekompletny, ponieważ w nim wszystko zależy od samego człowieka, od wypełniania przez niego prawa. Chrześcijaństwo natomiast nie opiera się na prawie, ale na Dobrej Nowinie, która zwiastuje, że zostały już osądzone nasze grzechy i zostały nam już odpuszczone, i że teraz następuje drugi sąd, którym jest przyjęcie, albo nie, tego darmowego przebaczenia grzechów, i że ten, który przyjmie to odpuszczenie grzechów otrzyma Ducha Świętego, życie samego Boga. Dzieje się to z inicjatywy Boga Ojca, który poświęcił Swego Syna Jezusa Chrystusa dla naszego zbawienia. Wiara w Jego zmartwychwstanie daje nam życie.

 Ta Dobra Nowina ciągle przepowiadana w Kościele jest kerygmatem. Przyjęcie kerygmatu daje poczęcie wiary. Wiara rodzi się bowiem ze słuchania. Poczęcie wiary to dopiero początek nawrócenia. Potem następuje dojrzewanie (wychowanie) wiary. Winno ono następować we wspólnocie Kościoła – potocznie się mówi „w łonie Kościoła”. Efektem końcowym nawrócenia jest świadomie przyjęty sakrament chrztu świętego. W momencie chrztu rodzi się „nowy człowiek” – chrześcijanin. Taką świadomość mieli ludzie w czasach, gdy następował rozwój chrześcijaństwa – początek Kościoła powszechnego.

Dzisiaj jest podobnie lecz nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Ci, którzy słysząc Słowo przepowiadania i przyjęli Dobrą Nowinę, i którzy uwierzyli, że Bóg ma moc zmienić ich życie na zdolne do pełnienia dobrych uczynków, do tego, by nawet oddać swoje życie za wroga – zostali napełnieni Duchem Świętym. Zstąpił na nich i zaczął powodować w nich wzrost nowego stworzenia do czasu jego narodzin (chrztu św.). Czy dzisiaj jesteśmy tego świadomi?

Przypatrzmy się teraz życiu Matki Bożej, którą nazywamy Matką Kościoła. Zwiastowanie Maryi to dla nas głoszony przez posłańców kerygmat. Obwieszczony i przyjęty przez nas słuchających sprawił, że poczęło się w nas, za sprawą Ducha Świętego, nowe życie . Później przychodzi u Maryi okres ciąży, w czasie którego Jezus rośnie w jej łonie. Na początku dziecka  nawet się nie zauważa, ale później zaczyna kopać, aż wreszcie pragnie przestrzeni, aby wyjść na zewnątrz. Każdy, kto przyjął kerygmat potrzebuje takiego okresu ciąży, którym jest katechumenat. Bez katechumenatu nie uformuje się w nas Jezus.  W tym okresie, nasienie–Słowo, które człowiek otrzymał podczas przepowiadania, ma rosnąć i roz-wijać się aż stanie się Jezusem Chrystusem dojrzałym. W tym czasie człowiek ma dawać znaki stwierdzające, że dziecko naprawdę jest w nim, bo na końcu katechumenatu ma ono wyjść na światło dzienne, bo jakże mogą być narodziny bez dziecka? Nie ma narodzin bez poczęcia i okresu ciąży – nie rodzi się chrześcijanin (nowe stworzenie) bez przyjęcia kerygmatu i czasu formacji (katechumenatu).

W historii Kościoła – nawet tego pierwotnego przyjął się zwyczaj chrzczenia niemowląt. Dlatego chrzest dzieci  ze swej natury zawsze wymagał i nadal wymaga  katechumenatu pochrzcielnego. Nie chodzi tylko o późniejsze nauczanie lecz także o konieczny rozwój łaski chrztu w miarę dorastania osoby. Ważna jest w tym rola rodziców, którzy zawsze przyjmują na siebie, podczas chrztu dziecka, obowiązek wychowania go w wierze katolickiej. Tak było, gdy rodzice byli już po przyjęciu kerygmatu i przejściu katechumenatu. A co się dzieje, gdy sami rodzice nie przyjęli kerygmatu, nie przeszli wtajemniczenia chrześcijańskiego (katechumenatu) a do świątyni przychodzą od przypadku do przypadku lub wcale?

Dla nich Kościół ciągle głosi i głosić będzie do końca czasów kerygmat. Wykorzystywane są różne okazje takie jak Seminaria Odnowy w Duchu Św., Kursy Alpha, Ewangelizacja na placach i ulicach. Często do przepowiadania kerygmatycznego wykorzystywane są homilie podczas Eucharystii sprawowanych z różnych okazji np. pogrzebów, błogosławienia małżeństw. Głoszone są także w wielu parafiach za zgodą i na prośbę proboszczów katechezy neokatechumenalne oraz podejmowane są inne inicjatywy duszpasterskie.

Gdy Słowo zostanie przez słuchających przyjęte, powstają w parafii naturalne wspólnoty, którym towarzyszy kapłan*). Parafia staje się wspólnotą wspólnot. W tych wspólnotach uczestnicy wzrastają w wierze do czasu, kiedy narodzi się w nich prawdziwy Jezus Chrystus. Wówczas świadomie będą mogli odnowić przyrzeczenia chrzcielne, które wypowiadali za nich rodzice i chrzestni podczas przyjmowanego w dzieciństwie sakramentu chrztu św. Będą wówczas gotowi do życia na co dzień wiarą i do dawania świadectwa przynależności do Kościoła świętego. Będą świadomie zaangażowani w życie parafii przyczyniając się do jej rozwoju w przyszłości.

Zbigniew Stachurski

______________________

*) … wspólnoty, którym towarzyszy kapłan  –  we wspólnocie kapłan (prezbiter) jest gwarancją jej eklezjalności. Są przypadki odłączania się wspólnot od Kościoła, gdy wspólnotom nie towarzyszy prezbiter.

 

Sakramenty wtajemniczenia w Kościele a Misterium Paschalne.

Całe życie liturgiczne Kościoła koncentruje się wokół Ofiary Eucharystycznej (Mszy Św.) i sakramentów. Znamy siedem sakramentów: chrzest, bierzmowanie, Eucharystia, pokuta, namaszczenie chorych, sakrament święceń i małżeństwo. Pierwsze trzy – są sakramentami wtajemniczenia chrześcijańskiego. Wyznajemy, że wszystkie sakramenty Nowego Przymierza zostały ustanowione przez Jezusa Chrystusa. Jego słowa i czyny w czasie życia ukrytego i działalności publicznej miały zawsze charakter zbawczy. Uprzedzały moc Jego Misterium Paschalnego. Dlatego wychodząc z Tradycji i Pisma Św. Kościół stawia w centrum roku liturgicznego Paschę Jezusa Chrystusa – Jego przejście ze śmierci do życia. Pascha jest obchodzona i przeżywana szczególnie uroczyście tylko raz w roku. Uroczystość ta przypada w Wielką Noc z soboty na niedzielę – w tym roku przeżywaliśmy z dnia 31 marca na dzień 1 kwietnia. Noc ta jest pamiątką zmartwychwstania Jezusa. Od tej uroczystej Paschy wywodzą się wszystkie Eucharystie sprawowane w ciągu całego roku, a zwłaszcza w każdą niedzielę. Eucharystia jest więc sakramentem stanowiącym źródło i szczyt życia Kościoła, życia chrześcijańskiego. Inne sakramenty wiążą się ze Świętą Eucharystią. W Niej zawiera się sam Jezus Chrystus, nasza Pascha. Eucharystia dopełnia wtajemniczenie chrześcijańskie.

Jeśli dopełnia, to winniśmy wcześniej przyjąć pozostałe sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego: chrzest i bierzmowanie. Kościół pierwotny przywiązywał wielkie znaczenie do kolejności przyjęcia sakramentów. Dlatego starał się przygotować katechumena *) do niepozorowanej, realnej inicjacji chrześcijańskiej tj. do przyjęcia chrztu, bierzmowania i I szej Komunii Św. Był to długi okres przygotowania (3-4 lata) we wspólnocie, gdzie podstawą zawsze było Słowo Boże i świadectwo życia. Okres ten nazywano katechumenatem. Kandydatom do sakramentów wtajemniczenia stawiano wymagania moralne – musieli nieraz rezygnować z wykonywania zawodów nie licujących z obyczajami chrześcijańskimi. Obserwowano także nabywanie przez nich zdolności życia w jedności z innymi i świadczenia o miłości do Boga i bliźniego. Po takim okresie przygotowania w Wielką Sobotę wieczorem rozpoczynała się całonocna wigilia, podczas której udzielano im kolejno chrztu, bierzmowania i I szej Komunii Św.

Chcę zwrócić uwagę na bierzmowanie. Jest to jeden z sakramentów inicjacji, sakrament rozpoczynający właściwe życie chrześcijańskie kandydata. Dzisiaj obserwuję, że dla wielu młodych ludzi bierzmowanie stanowi uwieńczenie życia w wierze. Jest uważane jako końcowy etap pozwalający na rozluźnienie związku ze wspólnotą Kościoła a nie jako początek drogi w wierze. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego na przestrzeni wieków nastąpił w wielu katolickich rodzinach zanik rozumienia znaczenia sakramentów inicjujących życie chrześcijańskie.

Można, w oparciu o to, co działo się na przestrzeni wieków wyciągać różne wnioski. Jedną z przyczyn jest zanik właściwego przygotowania kandydatów do sakramentów w rodzinach oraz w rzeczywistych wspólnotach parafialnych. Rzeczywistych tj. rozumianych nie tylko jako instytucjach świadczących usługi religijne. Prawie zawsze rodzice pozostawiają przygotowanie tylko duszpasterzom. Przygotowaniu często nie towarzyszy przekaz wiary lecz przykłada się wagę do wyuczenia regułek katechizmowych. Kandydaci do sakramentów na co dzień widzą także wśród parafian (rodziców) rozdźwięk między wiarą a życiem. Rodzice wielokrotnie na pierwszym miejscu stawiają głównie organizowanie przyjęć gości z okazji chrzcin, I-szej Komunii Św. Mniej z okazji bierzmowania.  Słyszy się dość często, iż lokale na przyjęcia z powyższych okazji zamawiane są już z dwuletnim wyprzedzeniem. Przekaz wiary jakby rodziców nie interesował, gdyż sami wiary już nie mają.

Kościół hierarchiczny dostrzega to zjawisko, które określa kryzysem wiary. Proponuje nową ewangelizację w tym głównie dla ochrzczonych chrześcijan. Ewangelizacja prowadzona jest w różnych formach wychodzących poza zwykłą pobożność. Pobożność, wynikającą z tradycyjnej religijności naturalnej człowieka. Powstają propozycje udziału w różnych ruchach charyzmatycznych, kursach Alpha, Wspólnotach Domowego Kościoła i innych wspólnotach. Kościół podejmuje próby odnowienia katechumenatu dla dorosłych zapraszając również do ewangelizowania – świeckich katechistów.

Taka ewangelizacja uliczna z udziałem świeckich katechistów, na przykład w tym roku, odbywać się będzie we Wrocławiu o godz. 16.00 na skrzyżowaniu ul. Pereca i Grabiszyńskiej oraz w Parku Południowym przez kolejnych pięć niedziel Wielkanocnych. Pierwsza ewangelizacja w niedzielę 8 kwietnia 2018r.

Minęło ponad 50 lat, gdy Sobór Watykański II postanowił: „Należy przywrócić różne stopnie katechumenatu dorosłych…”(KL 64). Jedną z wielu pomocy w prowadzeniu duszpasterstwa ewangelizacji została dana proboszczom Droga Neokatechumenalna (DN) jako jeden ze sposobów diecezjalnej realizacji wtajemniczenia chrześcijańskiego i stałego wychowania wiary.

Przynależąc do wspólnoty DN od ponad 25 lat, dostrzegam działanie Ducha Św. w wydarzeniach mojego, dorosłego życia. Dlatego bardzo cenię Bożą inicjatywę skierowania mnie na tę drogę pozwalającą mi i moim najbliższym – żonie i synowi, na nowo odkrywać wartości przyjęte w sakramentach inicjujących wiarę. Wierzę w moc Ducha Świętego, którego otrzymałem podczas chrztu świętego i którym umocniłem się w bierzmowaniu. Przypomina mi o tym bieżący rok duszpasterski z hasłem: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”.

Niech więc Okres Wielkanocny a w nim przeżyte Misterium Paschalne pozwoli mi na nowo uświadomić sobie znaczenie przyjętych w dzieciństwie sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego, szczególnie sakramentu bierzmowania.

Zbigniew Stachurski

__________________________

*) katechumen – człowiek dorosły przygotowujący się do przyjęcia chrztu, człowiek chcący przynależeć do wspólnoty Kościoła.

Słuchaj Izraelu… Shema Israel…

Przeżywamy Wielki Post. Jest to czas szczególny w Kościele katolickim, czas refleksji nad znaczeniem paschy Jezusa Chrystusa w moim życiu. Dobrze przeżyty ten czas prowadzi do mojego wewnętrznego przejścia ze śmierci do życia. W okresie przygotowywania się do Świąt Wielkanocy, jeśli jestem świadomy swojej codziennej słabości, mam wiele okazji zastanawiać się nad kondycją mojej wiary, nad moją kruchością i uleganiu złu. Częściej w kościele teraz słyszę o konieczności wychodzenia z mojego kryzysu wiary. To Bóg zawsze pierwszy wychodzi do mnie z inicjatywą, zapraszając mnie do uczestnictwa w nabożeństwach Drogi Krzyżowej, Gorzkich Żali a także do uczestniczenia w codziennej Mszy św. Proboszczowie zadbali także o rekolekcje wielkopostne w parafiach. Czy dobrze wykorzystuję ten czas? Czytaj dalej Słuchaj Izraelu… Shema Israel…

UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA PAŃSKIEGO – pamiętajmy:

Dla wszystkich Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej Archidiecezji Wrocławskiej, dla ks. Pawła Cembrowicza   – naszego diecezjalnego przewodnika,  a także dla naszych pasterzy:    Abpa Józefa,  Bpa Andrzeja,  Bpa Jacka
oraz
dla pasterzy seniorów: Kard. Henryka i Abp.Mariana w imieniu wspólnoty nadzwyczajnych szafarzy składam życzenia:

“Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia”

Zbigniew Stachurski – NSzKŚw. par. Chrystusa Króla w Brzegu D.

Rok liturgiczny – to podstawowy rytm życia chrześcijanina.

 

Zbliżamy się do końca roku liturgicznego. Będziemy rozpoczynali nowy. Czym on jest i co on ma na celu? Celem roku liturgicznego jest głosić chwałę Bożą i uświęcać wiernych. Stąd też cała historia zbawienia, przekazana nam na kartach Biblii, wstawiona została w ramy jednego roku, byśmy mogli stopniowo odsłaniać całe Misterium Chrystusa. Centrum roku liturgicznego to Pascha Jezusa Chrystusa (przejście Jego ze śmierci do życia), do której prowadzi oczekiwanie na Jego pierwsze przyjście (Adwent), zwiastowanie o Jego poczęciu, Jego nadejście (Boże Narodzenie) oraz działalność Mistrza z Nazaretu.  Przeżywamy więc w cyklu rocznym czas Adwentu, okres Bożego Narodzenia, czas Wielkiego Postu i Wielkanocy i najdłużej trwający – Okres Zwykły. Choć rok liturgiczny ma tyle samo dni i tygodni co rok kalendarzowy to jednak rozpoczyna się wcześniej – w końcu listopada lub na początku grudnia pierwszą Niedzielą Adwentu. Czytaj dalej Rok liturgiczny – to podstawowy rytm życia chrześcijanina.