Przeskocz do treści

bardzo dziękuję za udział w Dniu skupienia dla nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej w dniu 21 maja br. Ogromnie cieszę się, że mogliśmy tak owocnie przeżyć ten czas.

W nawiązaniu do naszego spotkania jeszcze raz ośmielam się prosić o partycypowanie w kosztach renowacji obrazu Matki Bożej Adorującej w naszej wrocławskiej katedry.

Osoby, które mogą wspomóc to dzieło, proszę o wpłatę ofiary na konto parafii katedralnej:

Parafia katedralna p.w. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu

Plac Katedralny 18

50-329 Wrocław

Nr konta: 68 1140 2004 0000 3702 8017 0783

Jest to konto dedykowane tylko na ten cel.

Tytuł wpłaty: darowizna na cele kultu religijnego. Konserwacja obrazu MB Adorującej.

Oczywiście rzetelnie rozliczę się z Panami z otrzymanych ofiar, przedstawiając dokładnie bilans wpłat i wydatków na konserwację obrazu.

Imiona i nazwiska osób, które zechcą uczestniczyć w dziele renowacji obrazu umieścimy w specjalnej kasecie, która będzie zamknięta w miejscu obrazu.

Bardzo dziękuję za zrozumienie i okazaną pomoc.

Serdecznie pozdrawiam. Z Bogiem!

Ks. Paweł Cembrowicz

Kod do przelewu, kwota do uzupełnienia.

Prosimy o udział 40 nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej w beatyfikacji S. M. Paschalis Jahn i IX Towarzyszek w dniu 11 czerwca o godzinie 11.

Spotkanie przed uroczystością w czwartek 9 czerwca o godzinie 19.30 w katedrze.

Oto link do formularza gdzie można zgłosić chęć uczestnictwa w „Beatyfikacj Sióstr Męczenniczek”: https://forms.office.com/r/jUrtQ6RySJ

Po wpisaniu 40 osób zostanie przesłany email do zakwalifikowanych (pierwszych 40).

Dzień Skupienia dla Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej odbędzie się w sobotę, 21 maja 2022 r. Tym razem spotykamy się o godz. 10:00 w Kolegiacie p.w. Świętego Krzyża we Wrocławiu (plac Kościelny 1). Jest to nasze pierwsze spotkanie po pandemii Covid-19. Spotkanie będzie prowadził ks. kanonik Dariusz Amrogowicz, dyrektor Archidiecezji Wrocławskiej.

Program :

  • 10.00 – zawiązanie wspólnoty, adoracja Najświętszego Sakramentu i modlitwa różańcowa
  • 11.00 – Eucharystia
  • 12.15 – poczęstunek – Centrum Duszpasterstwa Archidiecezji Wrocławskiej (ul. Katedralna 4)
  • 13.00 – konferencja
  • 14.00 – komunikaty, wolne wnioski
  • 15.00 – zakończenie Dnia Skupienia

Pamiętajmy o modlitwie o owoce wspólnego spotkania!

Uwaga! Do zrobienia przed i na dzień skupienia:

  • Przed spotkaniem, do dnia 15 maja br. prosimy wszystkich nadzwyczajnych szafarzy aktualnie pełniących zadanie o wypełnienie ankiety umieszczonej po tym linkiem. W ankiecie prosimy (ostatni punkt) o dołączenie zdjęcia paszportowego (3,5x4,5 cm) - pliku o formacie .jpg (492x633 px). Zebrane dane posłużą do przygotowania legitymacji szafarza oraz weryfikacji aktualnego stanu nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej w Archidiecezji Wrocławskiej.
  • Na spotkanie prosimy przywieźć kartę zgłoszenia uczestnictwa w Dniu Skupienia według wzoru do pobrania z tego linku.
  • Informujemy, zapraszamy kolegów szafarzy z którymi mamy kontakt aby informacja rozeszła się jak najszerzej.

Koszt uczestnictwa w Dniu Skupienia 30 zł.

Informacja opracowana na podstawie komunikatu wydziału duszpasterskiego z dnia 6 maja br. (link do komunikatu)

Dzisiaj w Kościele słyszę wezwanie: porozmawiajmy o Bogu, wierze, Kościele… Papież Franciszek zaprasza wszystkich wierzących do rozmowy o miłości, rodzinie, Kościele, wierze, relacji człowieka z Panem Bogiem, o realizacji swojego powołania. Szczególnym zaproszeniem do rozmowy, które dotyczy każdego z nas jest zwołany przez papieża „Synod o synodalności” pod hasłem: komunia, uczestnictwo, misja. Podstawowe pytania to: Jak postrzegam Kościół katolicki (mój parafialny, lokalny, wspólnotowy)? Co uważam w tym Kościele za szczególną wartość, a co za szczególną słabość? W jaki sposób, na miarę naszych możliwości, możemy te rozeznane słabości przezwyciężać? Oto poniżej moje przemyślenia.

Ja, mając już przeżytych 75 lat, będąc we wspólnocie Kościoła i osobiście śledząc na bieżąco sytuację w Kościele, mogę stwierdzić, szczególnie w moim lokalnym, że wśród parafian wraca zanik żywej wiary. Wyraźnie widoczna jest wiara infantylna oparta na poziomie pierwszej komunii świętej. Wyraźnie widzę spadek przystępowania do sakramentów św. szczególnie uczestniczenie w Eucharystii. Sakrament małżeństwa jest już uważany tylko jako element dekoracyjny(zrobienie filmu, zdjęć) lub już całkowicie niepotrzebny. Wielu młodych żyje w związkach niesakramentalnych. Toczy się dyskusja w Kościele o związkach jednopłciowych i dostosowaniu się Kościoła do sytuacji w świecie.

Początki tych zjawisk widoczne były już przed ponad 60 laty. A były to zjawiska zdefiniowane jako desakralizacja, dechrystianizacja i kryzys wiary. Stąd Bóg – Duch Święty podpowiedział ówczesnemu papieżowi Janowi XXIII pochylenie się nad problemami nękającymi Kościół katolicki poprzez zwołanie Soboru Watykańskiego II (1962-65). Dzisiaj już na pewno wiem, że postanowienia Soboru Watykańskiego II są mało znane wśród parafian, mimo że upłynęło około 60 lat od jego zwołania. Także i wśród młodych duszpasterzy. Brak jest powszechnej dyskusji a nawet ją się wycisza, co wniosły do Kościoła dokumenty soboru. Przypominam sobie, że sześć lat temu w dniu25 stycznia 2016r. wysłuchałem w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu debaty pod hasłem "Sobór Watykański II - pół wieku historii... i co dalej?".

Z zaciekawieniem przysłuchiwałem się wówczas powyższej debacie katolickich uczonych. Ks. prof. Skobel mówił, że największym dziedzictwem Soboru jest duch dialogu. Dialog między chrześcijański to zadanie, które sobór wyznaczył od samego początku. Natomiast prof. Tomasz Nakielski z "Civitas Christiana" sprecyzował, iż dialog ze światem ma być oparty na mówieniu prawdy, a nie na czułym zmienianiu pojęć tak, żeby nikogo nie urazić. Kontynuując dyskusję ks. prof. Skobel zaakcentował, by w dialogu z człowiekiem XXI wieku Kościół używał języka współczesnego. Jeśli tego nie będzie robił stanie się skarbcem, w którym chociaż będą cenne rzeczy, to jednak nikogo nie zainteresuje.

W dalszej części debaty metropolita wrocławski abp Józef Kupny podkreślił wagę soborowej eklezjologii oraz rolę teologów w Kościele. Teolog winien być na usługach wiary. Jeśli zapomina o tej służbie, może się pogubić i odejść od tego, co stanowi istotę naszej wiary. Mówił do zebranych tam w większości hierarchów także o konieczności odczytywania dzisiaj, na nowo dokumentów Soborowych aby wprowadzać je w autentyczne nie fikcyjne życie. Natomiast słyszę, że hierarchia chce słuchać Ludu Bożego i prosi o rady, by ze skostniałych struktur Kościoła stworzyć Kościół żywy. Czyżby dzisiejsza rzeczywistość nie spełniała oczekiwań ojców soborowych?

 Co tak naprawdę było przyczyną zwołania Soboru a jaka jest przyczyna zwołanego dzisiaj „Synodu o synodalności”? Jak wyglądała wówczas sytuacja Kościoła a jak wygląda dzisiaj? Na wielką skalę w Europie widoczny był wśród ochrzczonych zanik poczucia tego, co jest świętością. Postępowała szybka desakralizacja. Wiara była przeżywana na płaszczyźnie tradycji i religijności naturalnej opartej na lęku, gdzie Chrystus nie interesował już ludzi – zjawisko to, to dechrystianizacja. Wszechobecny był także rozdźwięk między życiem a wiarą katolików, ponieważ wśród ludzi zanikały znaki wiary. Postępował kryzys wiary. Myślę, że jeśli metropolita zachęcał wówczas do odczytywania dokumentów sprzed 50 lat, to czyż nie mamy do czynienia z zapalającym się ostrzegawczym światłem na dzisiejszą podobną sytuację w Kościele. W podejmowaniu prób spotkań synodalnych dostrzegam niepokój duszpasterzy wynikający ze zwiększającej się liczby osób żyjących od wielu lat bez sakramentu małżeństwa i wynikający z porzucenia praktyk religijnych przez te osoby. Swojej sytuacji życiowej nie uważają już za sprzeczną z zasadami życia chrześcijańskiego. Dalej proboszczowie zaniepokojeni są nieposyłaniem dzieci przez wielu rodziców na katechezę szkolną lub wypisywaniem dzieci z religii. Obserwuję również niewłaściwe zachowanie się dzieci i często dorosłych w świątyniach oraz stosunek rodziców do pierwszej Komunii Świętej własnych dzieci, do sakramentu małżeństwa a także kapłaństwa i Eucharystii. Powyższa rzeczywistość zatacza coraz szersze kręgi i nie jest obca nawet w mojej rodzinie. Czyż nie są to zjawiska takie jak przed Soborem Watykańskim II i czyż nie nasilają się?

Moim zdaniem nie trzeba tworzyć nowych zasad i form działania Kościoła. Trzeba tylko wrócić do dokumentów soborowych. Gremium kardynałów podczas Soboru Watykańskiego II dało Kościołowi narzędzia do uzdrowienia sytuacji w Kościele. W skrócie przedstawiłbym to w ten sposób: na desakralizację Sobór odpowiedział odnowioną liturgią co powinno przełożyć się w parafiach na odkrywanie liturgii żywej, pełnej treści jako spotkania z Jezusem Chrystusem. Liturgia winna być przygotowywana przez wspólnoty parafialne, w których wielu winno być czynnie zaangażowanych. Taka liturgia żywa, stopniowo pozwoli każdemu wchodzić naturalnie w Kościół Jezusa Chrystusa. W obliczu dechrystianizacji, ponieważ w rzeczywistości nie byliśmy naprawdę katechizowani i mieliśmy teologię opartą głównie na dogmacie Odkupienia, Sobór odnowił ją wychodząc od rozważenia Misterium Paschalnego Jezusa. W duszpasterstwie parafialnym powinno przełożyć się to na katechumenat (na czas wtajemniczenia chrześcijańskiego), gdyż wielu z nas posiada wiarę infantylną, niedojrzałą. Wiarę, która jest pozostałością I-szej Komunii św. a nie jest wiarą wynikającą z odkrycia na nowo sakramentu chrztu św. Nasz chrzest odkryć można tylko poprzez poważny, wieloletni katechumenat. I wreszcie w obliczu kryzysu wiary Sobór określił się soborem ekumenicznym, ponieważ dostrzegł, że jedność jest czymś istotnym i podstawowym, by przepowiadać Jezusa Chrystusa. Ekumenizm jest wymogiem misji a podział chrześcijan utrudnia słuchanie Ewangelii - ludzie podziałem się gorszą. W terenie tj. w parafii niezbędnym jest więc powstanie autentycznej wspólnoty chrześcijańskiej (parafia ma być wspólnotą wspólnot), która w czytelny sposób dawałaby znaki wiary: znaki jedności i miłości w wymiarze krzyża.

Czy te procesy zachodzą w Kościele, w parafiach? Tak, zachodzą ale bardzo powoli. Stąd też zachodzi potrzeba otwarcia się duszpasterzy do wydobywania treści z dokumentów soborowych a także korzystania już z dokumentów utworzonych na ich podstawie (np. zatwierdzonych statutów istniejących rzeczywistości w Kościele katolickim). Powrót na nowo do nich, osobiście myślę, że pozwoli to z nową energią duszpasterzom w jedności z wiernymi w parafiach wdrażać postanowienia Soboru a Duch Święty będzie dobrym inicjatywom zawsze towarzyszył. Zaowocuje to w przyszłości rozwojem życia chrześcijańskiego parafian opartego na Słowie Bożym, liturgii i wspólnocie a autentyczny wzrost wiary parafian widoczny będzie dla duszpasterzy, dla których proponuję przyjąć zasadę: z Wami jestem bratem a dla Was jestem prezbiterem.

Zbigniew Stachurski

Świat promuje "walentynki" - tymczasem świadomi katoliccy chrześcijanie w Europie a szczególnie w Polsce pamiętają, że 14 lutego to Święto św. Cyryla i św. Metodego - patronów Europy. O tym święcie przypomina nam Liturgia Godzin.

Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do człowieka przez proroków i przez różne wydarzenia w historii zbawienia. W czasach Starego Testamentu Bóg powoli oczyszczał człowieka i przygotowywał go do misji Swego Syna Jezusa Chrystusa, który po śmierci krzyżowej a następnie po swoim zmartwychwstaniu umacnia małą grupę wybranych, słabych i grzesznych ludzi Duchem Świętym. Idą oni z polecenia Chrystusa również do świata pogańskiego z przepowiadaniem Dobrej Nowiny. Tak tworzy On Kościół, który jest Jego ciałem, ciałem Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego.

Kościół pierwotny ukazuje się światu jako zbiór małych wspólnot chrześcijańskich, w których żyje Jezus przez Ducha Świętego. Bracia w tych wspólnotach dają mocne znaki wiary, co sprawia, że wielu pogan pragnąc żyć tak jak oni, po odpowiednim okresie wtajemniczenia w wiarę, włączani są do Kościoła przyjmując sakrament Chrztu Świętego. (Czy nie odczuwamy dzisiaj, że wielu w Kościele potrzebuje takiego wtajemniczenia chrześcijańskiego w wiarę?) Po trzech wiekach prześladowań Kościoła Bóg sprawił, że uzyskuje on (Kościół) aprobatę władz świeckich (rok 313). Następuje jego dynamiczny rozwój. Masowo całe grupy etniczne, dotychczas pogańskie, również w Europie, proszą o chrzest. Niezbędna staje się misja ewangelizacyjna ludzi Kościoła. Podejmuje się jej, pod wpływem działającego w Kościele Ducha Świętego, wielu chrześcijan szczególnie zakonników. Otrzymywali oni, za pośrednictwem przełożonych, zgodę na porzucenie dotychczasowego sposobu życia w klasztorach i rozpoczęcia pracy ewangelizacyjnej wśród pogańskich bądź skażonych herezją narodów. Przed takim wyzwaniem w IX wieku po narodzeniu Chrystusa stanęli także dwaj bracia – zakonnicy Cyryl i Metody. Ich misja, prowadzona w trudnych warunkach i napotykająca przeszkody wynikające z ludzkich słabości, stała się dla następnych pokoleń przykładem poświęcenia dla Ewangelii. Słowianie wschodni zawdzięczają działalności obu misjonarzy stworzenie podstaw późniejszego rozwoju języka i kultur narodowych. Dzisiaj konieczna jest taka misja nas wielu w swoich środowiskach, nas, którzy świadomie przyjęliśmy sakramenty inicjacji chrześcijańskiej: chrzest, bierzmowanie i Eucharystię i przeżyliśmy prawdziwe spotkanie ze zmartwychwstałym Jezusem Chrystusem. Potrzebne jest tylko nam oficjalne posłanie przez Kościół...podobnie jak ci dwaj zakonnicy otrzymali zgodę za pośrednictwem swoich przełożonych.

W przekazach historycznych o ewangelizowaniu Europy znajdujemy również wątek polski. Jeden z żywotów św. Metodego, tzw. Legenda Panońska, wspomina o proroczym ostrzeżeniu, jakie święty skierował do pogańskiego księcia Wiślan – „silnego wielce” – który szkodził chrześcijanom: Mówił Metody do księcia: – Dobrze by ci było, synu, ochrzcić się dobrowolnie na ziemi swojej, abyś wzięty do niewoli nie był i przymuszony do chrztu na ziemi cudzej. I wspomnisz mnie wtedy. Według podania zapowiedź się spełniła. Niestety, nie znamy szczegółów tych wydarzeń.

Cyryl i Metody uznani są za świętych – choć nigdy nie byli formalnie kanonizowani – zarówno w tradycji łacińskiej, jak i greckiej. Papież, Święty Jan Paweł II, 31 grudnia 1980 r. ogłosił obu braci, obok św. Benedykta z Nursji, współpatronami Europy. Ich święto liturgiczne przypadające 14 lutego obchodzą świadomi katoliccy chrześcijanie. Świat natomiast proponuje „walentynki”.

Zbigniew Stachurski

"Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książe Pokoju" [Iz 9,1.5]





Wszystkim odwiedzającym tę stronę życzę Błogosławionych Świąt i Nowego Roku 2022 by przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa uczyniło Wasze życie nowym...

Zbigniew Stachurski

Adwentem weszliśmy w nowy roku liturgiczny. Chcemy kontynuować program duszpasterski przypadający na lata 2019-2022, w centrum którego jest Eucharystia. W tym roku hasło programu brzmi: „Posłani w pokoju Chrystusa”. Dlaczego „posłani”? Bo widoczny jest postępujący w Kościele kryzys wiary. Wielu ludzi nie widzi już wśród nas, katolików, znaków wiary. Znaków jedności i miłości. Miłości, która sprawia nam dyskomfort, która niejednokrotnie sprawia nam cierpienie, ból (nadstawienie drugiego policzka, udzielenie bezwarunkowego przebaczenia, nie osądzania, dzielenia się dobrami itp.). Bez znaków wiary, bez świadectwa życia chrześcijańskiego nie można przekazywać wiary i co więcej, bez własnego świadectwa wiary nie mogę mówić innym o Jezusie Chrystusie, ponieważ nikt nie chce tego słuchać.

Gdzie są więc ci chrześcijanie (ludzie ochrzczeni), którzy oddają życie za nieprzyjaciół, którzy nie opierają się złu, którzy są tym żyjącym Chrystusem biorącym na siebie ludzkie grzechy? Gdzie są ci, którzy przepowiadają przebaczenie Jezusa Chrystusa nie tylko słowami ale biorą grzechy innych na siebie i umierają na wzór Jezusa Chrystusa pokazując w ten sposób, że miłość Boża jest większa od tych grzechów i jest większa od śmierci? Odpowiedź jest prosta: Są wśród nas, ale nie widać ich powszechnego świadectwa w naszych rodzinach, w urzędach, w pracy, na ulicy. Generalnie ludzie ochrzczeni boją się, w odróżnieniu od wyznawców innych religii, żyć publicznie życiem wiary. Ja to zjawisko określam jako bojaźń człowieka przed śmiercią. Człowiek nie chce umierać z powodu publicznego przyznania się do Jezusa Chrystusa, do życia wg nauki Jezusa Chrystusa, do życia chrześcijańskiego.

A co to znaczy żyć życiem chrześcijańskim? Znaczy to, że żyję w oparciu o Słowo Boże i liturgię we wspólnocie z innymi. Z własnego doświadczenia wiem, że ten Boży „trójnóg” pomaga mi w codziennym życiu. Ale, gdy przypatruję się własnemu otoczeniu, widzę ilu z nas parafian czyta i rozważa systematycznie Słowo Boże we wspólnocie rodzinnej, parafialnej… a ilu uczestniczy w liturgii niedzielnej? Odpowiedź dają statystyki wynikające z liczenia wiernych uczestniczących w niedzielnych Eucharystiach i przystępujących do Komunii Św.

Na tą sytuację Kościoła, na tą bardzo poważną rzeczywistość, w której wielu z nas straciło już sens Boga, w której tylu ludzi, także spośród nas ochrzczonych, czuje i widzi rozbieżność między deklarowaną wiarą a życiem (ku wielkiemu zgorszeniu młodych), kolejni papieże Jan Paweł II, Benedykt XVI a także Franciszek zabierali głos o potrzebie reewangelizacji nas katolików. Słyszę często o nowej ewangelizacji, o konieczności powrotu do metod Kościoła pierwotnego, do autentycznego przepowiadania, do przepowiadania kerygmatycznego, do głoszenia kerygmatu*). Rozpoczęto dyskusję o sytuacji w Kościele – Synod. W tych okolicznościach przypominają mi się słowa św. Pawła, że „skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących” (1Kor1,21). Z tego wynika, że trzeba więc wracać do zasadniczego zadania w Kościele to jest do przepowiadania. I nie jest to zadanie postawione tylko duchownym lecz każdemu członkowi Kościoła. Uzdalnia do tego każdego ochrzczonego autentyczne spotkanie się ze Zmartwychwstałym Jezusem.

Do takiego spotkania prowadzi przyjęty świadomie kerygmat. Bez przeżycia takiego spotkania nie jestem zdolny (bez zmuszania się, bez wysilania się) żyć autentycznym życiem chrześcijańskim, nie jestem również w stanie przekazać wiary swoim najbliższym w rodzinie a co dopiero tym, którzy dawno stracili więź z Bogiem. Kościół jest otwarty na działanie Ducha Świętego. Owocami Jego działania są między innymi powstające katolickie ruchy świeckich prowadzące do powstawania w parafiach małych wspólnot w łączności z prezbiterami, którzy będąc w jedności z braćmi – członkami tych wspólnot, służą tym wspólnotom. Dbają  o interpretację Słowa Bożego zgodnie z Nauką Kościoła oraz przewodniczą liturgiom. Na naszych oczach powstaje model parafii będący wspólnotą wspólnot. Celem takich wspólnot jest formacja nas, członków Kościoła, niezbędna do prowadzenia życia chrześcijańskiego w środowisku, w którym na co dzień żyjemy. Życia, jakiego dzisiaj nam wszystkim katolikom, bardzo brakuje.

Kolejny rok liturgiczny, który już się rozpoczął adwentem 28 listopada, wzywa nas hasłem „Posłani w pokoju Chrystusa” do niesienia przesłania, że Bóg z wielkiej miłości objawił się grzesznemu człowiekowi w Swoim Synu Jezusie Chrystusie. On to ofiarował się za każdego z nas grzesznika poprzez przyjęcie męki i śmierci krzyżowej. Nie zostawił jednak nas samemu sobie lecz zmartwychwstając daje każdemu z nas Swego Ducha. Ciągle pierwszy wychodzi do człowieka zapraszając mnie i ciebie każdego dnia do nawracania się, do zmiany niewłaściwego dotychczas życia.

 Czy wierzysz w to? Jeśli uwierzysz, to ta wiara zapewni ci Życie Wieczne. To zapewnienie, które przytoczyłem, usłyszałeś także na chrzcie św. i jest ono prawdą. A jeśli jest prawdą to nie lękam się umierania.

Nie byłoby tych zbawczych wydarzeń, bez Bożego Narodzenia, bez narodzenia się Jezusa Chrystusa z Maryi Dziewicy w Betlejem. Chrześcijanie czczą to wydarzenie obchodząc corocznie w kalendarzu liturgicznym dzień 25 grudnia jako Uroczystość Bożego Narodzenia. Aktualnie jeszcze trwamy w czasie oczekiwania na tą uroczystość.

 Niech moje wnętrze, szczególnie w tym czasie, otworzy się na działanie Ducha Świętego, który uzdolnia do uwierzenia w przyjście na ziemię Jezusa jako dzieciątka w Betlejem. Ale jest także drugie przyjście naszego Pana! Przyjście Jezusa Chrystusa przy końcu naszych czasów ale już jako sprawiedliwego sędziego. Adwent to czas radosnego oczekiwania na te dwa przyjścia a może na to trzecie, którym jest Jego osobiste przyjście do mnie.

Życzmy więc sobie w czasie jeszcze trwającego adwentu, radosnego czuwania na przyjście Pana. Wierzymy, że w tym wspólnotowym czuwaniu towarzyszy nam Maryja, Boża Rodzicielka, którą czcimy w czasie adwentu w Mszach roratnich.

Zbigniew Stachurski

_______________

*) kerygmat - w teologii chrześcijańskiej głoszenie Słowa Bożego, a w ujęciu biblijno-teologicznym pojęcie określa publiczne i uroczyste ogłaszanie dzieła zbawienia przez Boga i objawienia Go w ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Chrystusie. Proklamacja ta jest połączona z wezwaniem do nawrócenia i chrztu.  Dla ochrzczonych jako niemowlęta do świadomego przyjęcia wartości wynikających z przyjętego chrztu.