Przeskocz do treści

O modlitwie…

Wielki Post rozpoczynający się Środą Popielcową rozpoczyna 40 dniowe przygotowanie do Paschy – pamiątki przejścia naszego Pana, Jezusa Chrystusa ze śmierci do życia. Kościół będzie mi pomagał w tym przygotowaniu poprzez przepowiadanie Słowa Bożego np. w czasie rekolekcji wielkopostnych, poprzez nabożeństwa pasyjne (Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale) a także poprzez sakrament pojednania. Będzie zachęcał mnie do nawracania się, do zmiany grzesznego życia poprzez modlitwę, post i jałmużnę.

Dziś o znaczeniu modlitwy w moim życiu, w życiu każdego wierzącego. Czym jest modlitwa?

Najprostszą odpowiedzią, jaka mi się nasuwa, to że modlitwa jest rozmową z Bogiem w Trójcy Jedynym. Bóg zawsze pierwszy, w różnych sytuacjach i wydarzeniach, wychodzi pierwszy na spotkanie ze mną, z człowiekiem i zachęca, by z nim dialogować. Przykłady odczytuję w Piśmie Świętym przykładając je do zdarzeń we własnym życiu. Zachęcam do przeczytania fragmentów Ewangelii wg wskazanych odnośników.

Przykład pierwszy. Kobieta przy studni słyszy siedzącego tam Jezusa. On prosi, by dać Mu pić - rozpoczyna rozmowę. Podjęcie szczerego dialogu z Chrystusem skutkuje tym, że kobieta doznaje przemienienia swego serca. Idzie następnie i daje świadectwo o spotkaniu w swoim środowisku, można powiedzieć ewangelizuje środowisko, w którym dotychczas żyła w grzechu. [J 4,1-40]

Innym przykładem dialogu jest sytuacja na morzu, gdy Jezus ukazuje się uczniom, jak idzie po wodzie i zaczyna wołać: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się”. Św. Piotr, widząc Go wyskakuje z łodzi i idzie ku Niemu. Udaje się mu kroczyć po falach śmierci, gdy jest wpatrzony w Mistrza. W momencie, kiedy się uląkł zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie”. Jezus na skutek wołania uratował Piotra jednocześnie ukazał mu małą wiarę w słowach „Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?” Inni widząc skutki tego dialogu umocnili swoja wiarę w moc prośby (modlitwy) Piotra. Upadli przed Jezusem wyznając „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”.[Mt 14,22-33]

Modlitwę można przyrównać także do rozmowy kobiety z niesprawiedliwym sędzią. Ona nachodziła sędziego prosząc „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!”. Przez pewien czas nie chciał, lecz jednak, ponieważ mu się naprzykrzała, wziął ją w obronę – żeby go nie nachodziła bez końca i nie zadręczała. Jezus dając słuchającym ten przykład mówi: „A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?”. [Łk 18,1-8]

Jezus ukazał także, czym jest modlitwa dając przykład o natrętnym człowieku, który w nocy przychodzi prosić swojego przyjaciela o chleb dla gościa, który przybył niespodzianie do niego. Przyjaciel początkowo odpowiada: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Jednak z powodu jego natręctwa uległ jego prośbie i da mu, ile potrzebuje.[Łk 11,5-8]

A w Ogrodzie Oliwnym, sam Syn Boży, Jezus Chrystus Bóg-Człowiek, przed męką i śmiercią rozmawia ze swoim Ojcem. Jest, tak po ludzku, pełen trwogi. Prosi Ojca, by ominęła Go ta godzina. Lecz ostatecznie wypowiada: Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie. Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie. Jest to przykład dla mnie, jak winienem traktować odpowiedź Boga na modlitwę – zawsze zgadzać się z wolą Bożą i powtarzać: Bądź wola Twoja. [Mk 14,32-36]

Rozmowa z Panem Bogiem(Ojcem, Synem Bożym i Duchem Świętym) winna być kontynuowana w każdej sytuacji mojego życia i zawsze, nie tylko w sytuacjach trudnych. Wołać, nawet w myśli, jak ślepiec Bartymeusz: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną grzesznikiem! [Mk 10,46-52].

Poprzez modlitwę utrzymuję łączność z moim Stwórcą. Pamiętam, przed kilku laty, od bpa Andrzeja Siemieniewskiego, we wspólnocie Neokatechumenalnej w Brzegu Dolnym, na etapie wtajemniczenia w modlitwę, otrzymałem „Brewiarz” i dobrowolnie podjąłem zobowiązanie do codziennej modlitwy Kościoła – Jutrzni.  Praktykując modlitwę w tej formie, czuję, że ona pomaga mi na co dzień we wzrastaniu w wierze, w nawracaniu się, i mimo wielu trudnych chwil w moim życiu, w dążeniu do celu jakim jest moje zbawienie.

Wielki Post jest natomiast czasem, gdzie Kościół kolejny raz przypomina mi o znaczeniu modlitwy (a także postu i jałmużny) w okresie bezpośrednio przygotowującym mnie do owocnego przeżycia Triduum Paschalnego, najważniejszych dni świątecznych w roku liturgicznym Kościoła katolickiego.

Zbigniew Stachurski

Zawartość jest dostępna tylko dla zarejestrowanych osób. Jeżeli jesteś zarejestrowany/a, prosimy o zalogowanie się. Nowi użytkownicy mogą się zarejestrować poniżej.

Existing Users Log In
   
New User Registration
*Pole wymagane